„Koty w mieście” w Gdańsku. Jak pomagać wolno żyjącym zwierzętom
Odpowiedź w trzech zdaniach
W Gdańsku trwa kampania „Koty w mieście”, która uczy mieszkańców opieki nad wolno żyjącymi kotami. Pomorska Fundacja Bracia Mniejsi prowadzi ją we współpracy z miastem, by ograniczać bezdomność zwierząt i chronić lokalną bioróżnorodność.
Jakie wsparcie otrzymują społeczni opiekunowie?
Osoby zarejestrowane jako społeczni opiekunowie w miejskim programie otrzymują karmę, dostęp do bezpłatnej kastracji i pomoc weterynaryjną dla kotów pod ich opieką. Społecznych opiekunów chroni uchwała rady miasta, o czym przypomina komunikat UM Gdańsk.
Mieszkańcy mogą:
- Zgłaszać miejsca bytowania kotów lub zwierzęta potrzebujące leczenia, kastracji albo karmy.
- Organizować zbiórki pełnowartościowej karmy lub przekazywać ją lokalnym opiekunom.
- Udostępniać bezpieczne miejsce na budkę dla kotów.
- Zapewniać dom tymczasowy zwierzętom potrzebującym regeneracji i socjalizacji poza schroniskiem.
- Adoptować koty oczekujące na stały dom.
Kot bezdomny a wolno żyjący
Kot bezdomny utracił stałego opiekuna wskutek porzucenia, ucieczki lub zagubienia i wymaga ponownej adopcji. Kot wolno żyjący urodził się poza domem i żyje w otoczeniu człowieka bez jego bezpośredniego nadzoru.
Dorosłych kotów wolno żyjących, które nie szukają kontaktu z ludźmi i zaspokajają swoje potrzeby na zewnątrz, nie należy na siłę zamykać w domach. Naraża je to na chroniczny stres. Socjalizacja, leczenie i szukanie nowych opiekunów dotyczą zwierząt, które mają szansę bezpiecznie żyć w domu.
Jak dokarmiać koty?
W punktach dokarmiania należy podawać pełnowartościową karmę mięsną i zapewniać czystą, świeżą wodę. Organizatorzy podkreślają, że dokarmianie musi iść w parze z kastracją: samo zapewnianie pożywienia nie ogranicza rozrodu ani wzrostu populacji.
Mokra karma powinna mieć wysoki udział mięsa, a sucha być dobrej jakości. Podczas mrozów mokrą karmę można podawać lekko podgrzaną lub zwiększyć udział suchej, która nie zamarza w misce.
Nie należy zostawiać resztek obiadu, wędlin, przyprawionego mięsa, makaronu, chleba ani kości. Takie jedzenie szkodzi kotom, gnije i przyciąga inne zwierzęta.
Fot. UM Gdańsk
Ilustracja wykorzystana w artykule pochodzi z zewnętrznego źródła (UM Gdańsk). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt z redakcją.